I DON'T HAVE A TIME!!!!

Nie mam czasu!
To są ostatnie słowa wypowiedziane przeze mnie przez ostatnie kilka dni.
Ciągle czegoś mi brakuje, nie mogę się za coś zabrać, książkę czytam 2 miesiące, w kalendarzu przybywa kolorów. Jak kiedyś pójście z domu na przystanek zajmowało mi chwilę, a z przystanku do domu jakby godziny nagle się zmieniło. Cała moja rzeczywistość, to co sobie poukładałam legło w gruzach, dosłownie jak w tej grze Jenga (chyba tak to było) jeden zły klocek a cała budowla idzie na dół. Nie mam bladego/zielonego/czerwonego lub innego pojęcia kiedy, gdzie i kto wyciągnął ten klocek, ale zaczyna mnie to kurcze przerastać!
Budzę się sama z siebie o jakiejś 6 rano, ale to dla mnie normalne, że tak powiem wracam do dawnej mnie.
***

I pisząc te słowa zrozumiałam co się dzieje. Cofam się, staję w miejscu - nie idę do przodu. Cofam się do tego czego właśnie się pozbyłam ale DLACZEGO?!
Zaczęłam ćwiczyć i dosłownie mój tyłek odpada razem z miednicą i brzuchem... Rano po 30 minutowych ćwiczeniach chodziłam jak z kijem w dupie (nie śmiej się internauto!). Zacznę starać się jeść zdrowiej, a przynajmniej taki mam plan. Ogółem chcę zacząć działać!
Jutro znowu idę do szkoły i rozmawiając dzisiaj z moim tatą przez telefon i wymieniając mu co mam na następne tygodnie pomyślałam BŁAGAM NIECH KTOŚ MNIE ZABIJE NA MIEJSCU! Dlatego na samym początku ostrzegam, że post pojawi się hmm.. 14-20 marca, ale na całe szczęście 7-8 mam rekolekcje, ale i tak od pyty nauki więc ten pierwszy (podany) termin będzie obowiązywał.
Weszłam dzisiaj na stronę liceum do którego chciałabym się dostać i interesują mnie dwie klasy pierwsza to dziennikarska, a druga to plastyczna. Czytałam to jakieś 5 minut i jak najszybciej wyszłam ze strony. Załamałam się, ale dlatego, że nie wiem co chcę ze sobą zrobić i że ja tam się nie dostanę, a jeśli chce to muszę tak ruszyć z kopyta, że będzie się za mną kurzyło. Ale ja nie mam siły. Najnormalniej w życiu nie mam siły. Ciągle jestem wyczerpana, zmęczona, głodna staram się coś zrobić ale coś mnie blokuje. A ja nie wiem jak to wyłączyć.
Ogółem zamierzam coś z tym zrobić (nie patrząc, że innego wyjścia to nie mam. Nie, no mam ale nie idę tą drogą). Zdam wam relację z mojego życia i jak mi idzie budowanie mojego życia na nowo. Choć kto wie, może wyjdzie mi to na dobre...

study

Zmęczona, śpiąca i niekontaktująca 
A.

Komentarze

  1. głód? zmęczenia? brak czasu? Coś o tym wiem :) Ten blondyn z 1D chyba też :D ale spoko, poradzimy sobie! Trzymam kciuki :)
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Doba jest za krótka :/


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też na wszystko ostatnio brakuje czasu.
    Życzę ci powodzenia, w ogarnięciu tego wszystkiego.
    x-lauraxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga