Witajcie! Na blogu jak witać zaszły zmiany, a to dzięki Basi . Czytając jej bloga uznałam, że nadszedł czas na zmiany. Wygląd podoba mi się tak bardzo, że nie zamierzam go zmieniać. A wy co o nim sądzicie? Dlaczego uznałam, ze czas na zmiany? W moim życiu zachodzą zmiany, zaczynam o siebie dbać, zaraz nowy rok szkolny itp. a ja osobiście bardzo lubię zmieniać coś w swoim życiu (tylko czasem trudno mi się za to zabrać). Zmiany nie są takie złe jak niektórzy myślą. Gdybym się nie przeprowadziła (po raz enty) nie poznałabym tylu wspaniałych ludzi. Gdyby nie zmiany żylibyśmy bez internetu, a cywilizacja zatrzymała by się na przedszkolu. Gdyby nie zmiany chodziłabyś w gorsecie, rękawiczkach i kupie pudru na twarzy, a nawet całym ciele! Nadal uważasz, że zmiany są złe? To prawda są zmiany, które źle wpływają na nasze życie, psychikę i myśli. Miałam tak i szczerze ciągle w niej tkwię. Jak to przetrwać? Oto moje 5 sposobów: 1. Bądź silna! Tak wiem BARDZO łatwo powiedzieć. Ale...
Musimy pogodzić się z tym, że szkoła już za pasem. I przyszedł czas na posty z serii "Back to school". W zeszłym roku zrobiłam ich parę i z wielką chęcią bym je poprawiła. Jednak w 2017 nie mam zamiaru pisać ich milion, dlatego pogódźcie się z tym, że szkoły dużo tutaj nie będzie. Dziś za to mam dla was post jak widzicie po tytule 10 porad na Back to School. Weźcie proszę pod uwagę, że zamiast spać pisałam tego posta bo tuż przed zaśnięciem wpadł mi cały do głowy :P
Hej! Dawno mnie tutaj nie było... A przynajmniej nie tak często jak bym chciała lub po prostu czas tak szybko leci... U mnie nawet dobrze... Aktualnie jestem przeziębiona (wczoraj miałam temperaturę 38 z kreskami) i czuję się praktycznie jak bym umierała (katar wiecie ;) ). Szkoła zmywa sen z powiek - dosłownie. Wracam ze szkoły i jestem śpiąca, a nie kładę się spać (jak dla mnie) o chorych porach. Ostatnio w autobusie potrafię normalnie zasnąć, a przynajmniej jestem tego bardzo bliska. Większość czasu spędzam na telefonie,co uważam za straszne, ale niestety taka prawda. Wczoraj nie mogło mi przejść przez głowę to, że już jest piątek i dzisiaj mam wolne. Ciągle to powtarzałam aby nie zapomnieć było to dla mnie takie... odległe? Przestałam mieć czas na wszystko, przestałam mieć ochotę na wszystko. Trzy razy w tygodniu o 15:40 jestem w domu następne dwa razy o 14. Wracam, po mniej więcej godzinie dostaję laptopa i mam go do 19. Wykorzystuję ten czas jak mogę wplątując w to prace...
Komentarze
Prześlij komentarz