PLAGA EGIPSKA XXI WIEKU.
Czyli trochę o egzaminie gimnazjalnym.
Może wiecie, a może nie, ale w tym roku będę pisać egzamin gimnazjalny. Został lekko ponad miesiąc, aż nadejdą te 3 dni stresu i potem jeszcze większego stresu. Bo bądźmy szczerzy, napiszemy a potem będziemy się stresować jak nam poszło, jakie są odpowiedzi i czy będziemy mieć wystarczająco dużo punktów do upragnionego liceum/technikum. A potem lub nawet teraz pojawia się problem pod tytułem "do trzech razy sztuka" i te okropne TRZY wybory. Do tej pory miałam idealnie trzy: dwie wymarzone i jedna "awaryjna" po dzisiejszych targach w Warszawie rezygnuje z dwóch szkół ale za to mam jeszcze pięć w zanadrzu. I teraz wybierz tą odpowiednią, ale nie o tym mowa dzisiaj dziś mowa o tym horrorze który zacznie się nagle wszystkim śnić.

Pamiętacie swój sprawdzian szóstoklasisty? Kiedyś to było koszmarem, nie okazało się trudne, jak to ja zrobiłam BARDZO głupie błędy w części matematycznej (dlatego idę na humana) i dostałam (dla mnie teraz) niesatysfakcjonującą liczbę punktów. Gdy pomyślę, że maximum punktów jakie mogę zdobyć to 121 a nie 40 lekko mnie przeraża. Z drugiej strony wiem, że liczą się także oceny, wolontariat i wiele innych rzeczy, co oznacza że 130 punktów uda mi się zdobyć spokojnie czyli jedna szkoła do której chce iść powinna mnie przyjąć.
taki #tbf
Jedyne co zostaje to nauka i powtarzanie miesiąc przed wydarzeniem (hej to ja (: ). No cóż miejmy nadzieję, że z maturą pójdzie lepiej.
Mam dla was kilka porad:
1. Zakup sobie książki z powtórzeniami i testami lepiej późno niż wcale :)
Osobiście polecam te książki :)
2, Znajdź inspiracje które cię zmotywują:


3. Trzymaj się do swoich postanowień i zafunduj sobie jakąś nagrodę,zrób challenge tak dodatkowo( #2 zmotywuj się bardziej)

4. Nie poddawaj się. Bo ci się uda!
5. Oddychaj będzie dobrze
xoxo
A.
Egzamin gimnazjalny to pikuś. Gorzej z maturą :/
OdpowiedzUsuńrilseee.blogspot.com
W dniu egzaminu szóstoklasisty tak się stresowałam, że prawie nie poszłam. Myślałam, że przy gimnazjalnych to już w ogóle będzie tragedia, a sama byłam zaskoczona swoim spokojem. Też rok temu miałam dylemat z wyborem liceum, wybraniem kolejności itd. Sama zamawiałam te książki i robiłam dużo testów i też jakoś super szybko się za ich zamówienie nie zabrałam, a wszystko poszło super. Dostałam się tam, gdzie chciałam, a celowałam dość wysoko i mam wrażenie, że jak na razie mam mniej nauki niż w gimnazjum, a przynajmniej nauka nabrała innego wymiaru. Pewnie od drugiej lo się zacznie. Matury, wybory, plany itd. Powodzenia i dużo motywacji życzę! :)
OdpowiedzUsuńmój blog, zapraszam
+obserwuję :)
Usuń