ANGELS...
Spodobały wam się posty o zdrowym trybie życia, a mi bardzo fajnie się je pisze, więc jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu (mam tylko czasem problem ze znalezieniem tematu, lub jego rozwinięcia). No ale zacznijmy.
Od kilku dni moją głowę zajmują jedyne w swoim rodzaju Aniołki Victorii Secret. Przedwczoraj miałam problem z nogą i nie za bardzo mogłam chodzić, dlatego zostałam w łóżku z laptopem. Weszłam jak to ja na YouTube i postanowiłam, że obejrzę pokaz mody Victorii. I zaświeciła mi się taka lampeczka nad głową. (osobiście jestem ciekawa o czym teraz myślisz) Chcę być jak taka modelka. Ania, ty szaleńcze, tak, tak, wiem. Niektórzy z was pomyślą chcesz jak jakaś dziwka chodzić w bieliźnie? Chcesz być pusta i dbać tylko o włosy. Wow. (niektóry tak myślą)
Tak i nie.
Chodzi mi tutaj szczególnie o ich ciała, no bo nie oszukujmy się - wyglądają jak boginie.
Okazuje się, że bycie aniołkiem, nie jest takie proste jak się wydaje.
Dziewczyny ćwiczą praktycznie, że codziennie aby utrzymać taką sylwetkę lub aby wyglądać jeszcze lepiej. Każda z nich mówi, że miesiąc przed pokazem ćwiczą dwa razy więcej niż zwykle. Popatrzyłam na jakie ćwiczenia robią - ja nie wiem jak one to wytrzymują! To nie jest 5 minut i już one ćwiczą po kilka ładnych godzin nawet dwa razy dziennie. Osobiście je podziwiam i mam dla nich większy szacunek niż przedtem.
W pewien wyjątkowy sposób stały się one moimi inspiracjami i wielką motywacją. Bo kto wie, może kiedyś jak będę miała takie ciało uda mi się stać jedną z nich :P


Wiem, że post jest taki krótki ale uważam go w pewnym stopniu za ważny.
Czy wy macie jakiś "idoli" do ćwiczeń? Co sądzicie o aniołkach VS?
Czekam na wasze komentarze!
Od kilku dni moją głowę zajmują jedyne w swoim rodzaju Aniołki Victorii Secret. Przedwczoraj miałam problem z nogą i nie za bardzo mogłam chodzić, dlatego zostałam w łóżku z laptopem. Weszłam jak to ja na YouTube i postanowiłam, że obejrzę pokaz mody Victorii. I zaświeciła mi się taka lampeczka nad głową. (osobiście jestem ciekawa o czym teraz myślisz) Chcę być jak taka modelka. Ania, ty szaleńcze, tak, tak, wiem. Niektórzy z was pomyślą chcesz jak jakaś dziwka chodzić w bieliźnie? Chcesz być pusta i dbać tylko o włosy. Wow. (niektóry tak myślą)
Tak i nie.
Chodzi mi tutaj szczególnie o ich ciała, no bo nie oszukujmy się - wyglądają jak boginie.
Okazuje się, że bycie aniołkiem, nie jest takie proste jak się wydaje.
Dziewczyny ćwiczą praktycznie, że codziennie aby utrzymać taką sylwetkę lub aby wyglądać jeszcze lepiej. Każda z nich mówi, że miesiąc przed pokazem ćwiczą dwa razy więcej niż zwykle. Popatrzyłam na jakie ćwiczenia robią - ja nie wiem jak one to wytrzymują! To nie jest 5 minut i już one ćwiczą po kilka ładnych godzin nawet dwa razy dziennie. Osobiście je podziwiam i mam dla nich większy szacunek niż przedtem.
W pewien wyjątkowy sposób stały się one moimi inspiracjami i wielką motywacją. Bo kto wie, może kiedyś jak będę miała takie ciało uda mi się stać jedną z nich :P


Wiem, że post jest taki krótki ale uważam go w pewnym stopniu za ważny.
Czy wy macie jakiś "idoli" do ćwiczeń? Co sądzicie o aniołkach VS?
Czekam na wasze komentarze!
Zawsze podobały mi się aniołki VS, te dziewczyny wyglądają fantastycznie chociaż niektóre są zbyt chude moim zdaniem. Chciałabym mieć taką pracę :)
OdpowiedzUsuńhttp://nazywamsiemilena.blogspot.com/
Ja już kilka lat zdrowo żyjęę, to wszystko dzięki piłce ręcznej :)
OdpowiedzUsuńrilseee.blogspot.com
Moim " Idolem" do ćwiczeń jest moja przyjaciółka :). ale uprawiam sport bo kocham to robić. Co do kariery modelki uwielbiam co roku oglądać program "Top Model". Kiedy go oglądam myślę jak to jest być modelką...
OdpowiedzUsuńhttp://nikasstyle.blogspot.com/