BLACK & WHITE

O co chodzi z tym, że życie jest tylko w tych kolorach? Dlaczego ludzie dzielą tak swoją codzienność?

Zacznę od tego, że nie zgadzam się z tym iż w życiu mamy tylko dwie barwy. Co prawda to prawda i tak kiedyś myślałam, ale to było dawno i nie prawda :P I nie wiem jak wam ale mi od razu wpadają do głowy 3 typy ludzi. Domyślacie się kto? Pesymiści, optymiści i realiści. (wszyscy wiedzą jak każdy z nich postrzega świat i nie muszę tego tłumaczyć, prawda? No dobrze... Pesymista widzi tylko na czarno - wszystko jest złe, optymista na biało - wszystko dobre, a realista? Realista widzi pomiędzy na szaro (dlatego zrobiłam różnymi kolorami).
Chodzi mi w tym poście o to, że życie nie ogranicza się tylko do tylko 2 kolorów, po między nimi jest jest jeszcze coś. Chcę aby ludzie którzy to przeczytają zapamiętają, kiedy mają przede wszystkim złe dni, że jest też ta "dobra strona mocy" albo nie... Chcę aby ci ludzie (że wy) pamiętali że jest ta szarość. Oczywiście jeśli jesteś optymistą to super, ale życie/los jest czasem podły więc pamiętaj, że jednak nie żyjesz w bajce Disneya. Troszeczkę to brzmi jak bym chciała zrobić "armię" realistów... NIE! Ja chce tylko w pewnym sensie ostrzec/przygotować was na to, że czarno będzie. A post jest po to, że kiedy ten czas nadejdzie, abyście wiedzieli, że jest coś więcej niż czerń. A sama wiem, że jak się tego nie zapamięta może być trudno... Bardzo trudno wrócić na drogę którą się szło. 
Mam książkę pt "Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym)", którą polecam zakupić! Jest tam pewne ćwiczenie dotyczące białego i czerni ( i szarego)  wygląda ono tak: 



Polecam zrobić nawet na czystej, zwykłej kartce (nie Ania na magicznej...). Dzięki temu wasz mózg może nawet dusza, zacznie się szybciej przystosowywać do zmiany. Oczywiście to zależy tylko od was, bo kto wie może jednak wolicie zostać takimi... (to po mojej mamie :P) dziamgotami.

xoxo
A.

Komentarze

  1. Zdecydowanie jestem realistką, twierdzę,że może być też i źle i dobrze.

    My blog - Click!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że realiści mają najlepiej, bo jak to ujęłaś może być też źle i dobrze i oni to wiedzą.

      Usuń
  2. Jestem realitką, jednak czasami przeważa u mnie pesymizm jeśli chodzi o sprawdziany w szkole :(. Chciałam kiedyś kupić tę książkę, ale myślałam że jest bardziej jak " Zniszcz Ten Dziennik " który mnie trochę zniechęcił , ale post mnie zaispirował... Kto wie? Może jednak zdecyduję się ją kupić :D
    Świetny post - jak zwykle
    U mnie nowiutki post !
    http://nikasstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobnie jeśli chodzi o szkołę. Ja tam jestem chyba mieszanką wybuchową, bo jest trochę z każdego typu człowieka. I bardzo dziękuję :)

      Usuń
  3. Ciekawa książka, ja jestem realistką chociaż też często pesymistką...:)

    Zapraszam, keepgoiing.blogspot.com - klik!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja staram się być realistką, ale bardziej w stronę optymistki :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga