JAK OGARNĄĆ ŻYCIE?
Minionki do mnie!
2. Kalendarz. Jeśli nie masz malutkiego załatw sobie jak najszybciej co z tego, że nie będziesz miała od początku roku szkolnego czy 2016 pomoże ci to ogarnąć co i kiedy: sprawdziany, kartkówki lub inne spotkania itp. Załatw też na ścianę możesz zrobić sama lub kup jak wolisz wszystko by wiedzieć kiedy co masz. A wiemy jak czas lubi szybko lecieć...
3. Oddychaj! Na szafie mam kartkę z napisem OGARNIJ SIĘ co bardzo pomaga w chwilach paniki patrzę na to, oddycham i mówię sobie abym się ogarnęła. Mi to pomaga.
4. Porządek w pokoju. Jeśli musisz rób 3 razy w tygodniu ale pamiętaj aby utrzymać pokój w harmonii, a tobie będzie chciało się bardziej funkcjonować, a po za tym jak już to wyćwiczysz będziesz mieć mniej roboty.
5. Start now not tomorrow! To bardzo ważne aby zacząć coś i mieć z grzywki. Ja np. wzięłam przykład z Pati (zapewne zraz dostanę on niej snapa z tym, że jest o niej mowa :* ) i większość lekcji robię w czwartek wtedy na weekend mam mniej i takim sposobem mam czas na naukę.
6. Zatrzymaj się. Mówię o tym często ale według mnie to bardzo ważne aby stanąć i zobaczyć co i jak. Opowiadałam wam jak pójście na autobus zajmowało mi chwilę, a potem nagle szłam godzinami i o mało się nie spóźniałam. Kiedy postanowiłam zatrzymać się przeanalizowałam wszystko to co uznałam za zbędne usunęłam i teraz spokojnie idę, niczym się nie przejmuję i o! Zdążam :)
7. Zrób coś dla siebie. Taki domowy dzień w spa nie jest zły. Pomaluj paznokcie, nałóż maseczkę na twarz obejrzyj film - zrelaksuj się. Jeśli przeżywasz to samo co ja to wiesz, że to może być BARDZO stresujące.
8. Samokontrola. Samokontrola jest bardzo ważna musisz wiedzieć kiedy przestać.
Moje życie przed zatrzymaniem ale po zawaleniu:
Ciągle siedziałam przed laptopem i telefonem. Zrobiłam się tak leniwa, że tego nie da się opisać. Ciągle byłam spięta i smutna zamyślona i zmęczona.
Moje życie po zatrzymaniu:
Czuję się dużo lepiej, ćwiczyłam w ciągu weekendu półtorej godziny może to mało ale w sobotę byłam obolała po piątkowym wf'ie, więc wytrzymałam tylko 30 min. Uczyłam się miałam czas na wszystko no prawie ;-)
Budzę się rano i czuję się jakby było lato nie czekam tylko działam.
Jak ogarnąć życie - jeśli czytacie mnie od dłuższego czasu to wiecie, że moje życie ostatnio postanowiło się zapaść na dno razem ze mną... I przez to moje ostatnie dni w szkole i nie tylko były naprawdę ciężkie... Dlatego ostatnie dni poświęcam temu pytaniu jak ogarnąć życie?! I chcę podzielić się z wami moimi radami jak się z tego wyciągnąć.
1. Zostaw w spokoju telefon, laptopa - INTERNET. Kiedy oddałam mojej mamie te dwie rzeczy aby pouczyć się szło mi to dużo lepiej niż kiedy miałam to obok siebie (to pomogą - naprawdę!!!)

2. Kalendarz. Jeśli nie masz malutkiego załatw sobie jak najszybciej co z tego, że nie będziesz miała od początku roku szkolnego czy 2016 pomoże ci to ogarnąć co i kiedy: sprawdziany, kartkówki lub inne spotkania itp. Załatw też na ścianę możesz zrobić sama lub kup jak wolisz wszystko by wiedzieć kiedy co masz. A wiemy jak czas lubi szybko lecieć...3. Oddychaj! Na szafie mam kartkę z napisem OGARNIJ SIĘ co bardzo pomaga w chwilach paniki patrzę na to, oddycham i mówię sobie abym się ogarnęła. Mi to pomaga.
4. Porządek w pokoju. Jeśli musisz rób 3 razy w tygodniu ale pamiętaj aby utrzymać pokój w harmonii, a tobie będzie chciało się bardziej funkcjonować, a po za tym jak już to wyćwiczysz będziesz mieć mniej roboty.
5. Start now not tomorrow! To bardzo ważne aby zacząć coś i mieć z grzywki. Ja np. wzięłam przykład z Pati (zapewne zraz dostanę on niej snapa z tym, że jest o niej mowa :* ) i większość lekcji robię w czwartek wtedy na weekend mam mniej i takim sposobem mam czas na naukę.
6. Zatrzymaj się. Mówię o tym często ale według mnie to bardzo ważne aby stanąć i zobaczyć co i jak. Opowiadałam wam jak pójście na autobus zajmowało mi chwilę, a potem nagle szłam godzinami i o mało się nie spóźniałam. Kiedy postanowiłam zatrzymać się przeanalizowałam wszystko to co uznałam za zbędne usunęłam i teraz spokojnie idę, niczym się nie przejmuję i o! Zdążam :)

Moje życie przed zatrzymaniem ale po zawaleniu:
Moje życie po zatrzymaniu:
Czuję się dużo lepiej, ćwiczyłam w ciągu weekendu półtorej godziny może to mało ale w sobotę byłam obolała po piątkowym wf'ie, więc wytrzymałam tylko 30 min. Uczyłam się miałam czas na wszystko no prawie ;-)
Budzę się rano i czuję się jakby było lato nie czekam tylko działam.
xoxo
nowa, ale stara
A.
:-)
OdpowiedzUsuńŚwietny post! Na pewno mi się przyda a punkt z karteczką na szafie z napisem " OGARNIJ SIĘ " jest boski :D
OdpowiedzUsuńCo do zdjęć tak samo nołlafiłam jak ty i nołlajfie do dziś hhah ale to nie znaczy że stoję w miejscu czy coś, spędzam tak po prostu czas wolny :)
http://nikasstyle.blogspot.com/
Ja zapisuje sobie to co musze zroić na kartce i to pomaga :3
OdpowiedzUsuńrilseee.blogspot.com
Świetne rady, myslę że na pewno pomoga wyjść z dołka.
OdpowiedzUsuńMam jeszcze jedną radę- odmienić swoje życie na lepsze,
zacząć zdrowo i kolorowo się odżywiać oraz ćwiczyć i
uprawiać sport. Nasze ciało oczyści się przez to :)
pozdrawiam cieplutko myszko :*
ayuna-chan.blogspot.com
Świetne rady, zawsze będę z nich korzystała w razie potrzeby :D
OdpowiedzUsuńObserwuję :*
Pozdrawiam!
http://wkomenda.blogspot.com/
Tak, zdecydowanie najwazniejsze to zapisywać ważne rzeczy i nie odkładać nic na jutro!
OdpowiedzUsuń