TU POWINNA BYĆ NAZWA...
Tak sobie siedzę i przeglądam mojego bloga, ponieważ kompletnie nie wiem co mam robić - tutaj. NA TYM BLOGU.
Ostatnio napisałam na wattpad'dzie rozdział czegoś co zrobiłam tak "zobaczymy co czas pokarze" i nie macie pojęcia jak dobrze mi się pisało. Słowo po słowie czułam radość, satysfakcję, spokój i szczęście i spełnienie. Takie pisanie opowiadanek pokochałam w 3 klasie, akurat byłam chora więc kiedy wróciłam usłyszałam masę opowiadań moich kolegów i koleżanek z klasy i nie chciałam zostać w tyle, po za tym pani mi powiedziała, że jeśli chcę to mogę napisać ale nie może to być związane z filmem lub innymi takimi. Co zrobiła mała Ania? Kompletnie panią olała. Złączyłam w jedno : grę lego na PS3 Indiana Jones, film (nie pamiętam nazwy), moje dwa nowe petshop'y i rocznicę komunii, która miała się odbyć lada chwila. Pisałam to dnie i noce w trakcie obiadu i kolacji. Byłam strasznie z siebie dumna i szczerze mimo iż nie wiem gdzie to jest, to pamiętam prawie wszystko z tej "NIEZWYKŁEJ PRZYGODY" i naprawdę, ale naprawdę jak na dziewięciolatka to było niesamowite.
Pisanie bloga od dłuższego czasu nie daje mi żadnej satysfakcji, radości, czy choćby spokoju. Jestem napięta i ehhh... Sama już nie wiem. Jestem pewna, że nie są to miłe emocje.
Czas ostatnio leci mi bardzo szybko, dopiero co wróciłam do szkoły itp, a tutaj już weekend i nowy tydzień, na blogu mam inne odczucie... Nie ma mnie tutaj 8 dni, ja czuję się, że nie ma mnie tutaj od co najmniej miesiąca.
Cofnęłam się jak najdalej mi się chciało na blogu i moim ulubionym postem okazał się ten >> klik << Podobają mi się zdjęcia które musiałam powiększyć, ponieważ wyszły rewelacyjnie, a były tak małe. Podoba mi się prostota tego posta. Dałam tam kawałek mojego pamiętnika, coś czego potrzebowałam, to dawało mi spokój i pozwalało ułożyć myśli.
Na moim blogu chciałam pomagać ludziom rozwiązywać ich problemy jednak to nie wyszło. Chciałam pisać bo bardzo to lubię, ale z dnia na dzień nie mam bladego pojęcia co ja tu robię.
Czy do kogoś dochodzę? Mam 33 obserwatorów, wiem, że wiele ludzi jak ja miało takie załamanie i najnormalniej odpuścili blogowanie i bloggera, więc nie mnie nie czytają wiem, że mam parę (dużo) obserwacji obs/obs i tak jest tylko by kogoś zdobyć i nie być wyrzutkiem z pięcioma obserwatorami na krzyż. I nikt nikogo nie czyta, może jest kilka wyjątków. Ale to akie trochę przytłaczające kiedy masz tylu obserwatorów i 3 komentarze pod postem, no człowiekowi się najnormalniej nie chce.
O właśnie znalazłam następny post nie sądziłam, że jest tak dobry :P kliknij mnie i właśnie się zorientowałam, że piszę tego posta już godzinę.
Wiecie co? W następnym poście wkleję wam cały mój rozdział na powyżej wymienionej stronie.
Pst! to mój profil tam ----> klik (:
Do następnego kochani i przepraszam, że ten post to o wszystkim i o niczym ale potrzebowałam tego.
Ostatnio napisałam na wattpad'dzie rozdział czegoś co zrobiłam tak "zobaczymy co czas pokarze" i nie macie pojęcia jak dobrze mi się pisało. Słowo po słowie czułam radość, satysfakcję, spokój i szczęście i spełnienie. Takie pisanie opowiadanek pokochałam w 3 klasie, akurat byłam chora więc kiedy wróciłam usłyszałam masę opowiadań moich kolegów i koleżanek z klasy i nie chciałam zostać w tyle, po za tym pani mi powiedziała, że jeśli chcę to mogę napisać ale nie może to być związane z filmem lub innymi takimi. Co zrobiła mała Ania? Kompletnie panią olała. Złączyłam w jedno : grę lego na PS3 Indiana Jones, film (nie pamiętam nazwy), moje dwa nowe petshop'y i rocznicę komunii, która miała się odbyć lada chwila. Pisałam to dnie i noce w trakcie obiadu i kolacji. Byłam strasznie z siebie dumna i szczerze mimo iż nie wiem gdzie to jest, to pamiętam prawie wszystko z tej "NIEZWYKŁEJ PRZYGODY" i naprawdę, ale naprawdę jak na dziewięciolatka to było niesamowite.
Pisanie bloga od dłuższego czasu nie daje mi żadnej satysfakcji, radości, czy choćby spokoju. Jestem napięta i ehhh... Sama już nie wiem. Jestem pewna, że nie są to miłe emocje.
Czas ostatnio leci mi bardzo szybko, dopiero co wróciłam do szkoły itp, a tutaj już weekend i nowy tydzień, na blogu mam inne odczucie... Nie ma mnie tutaj 8 dni, ja czuję się, że nie ma mnie tutaj od co najmniej miesiąca.
Cofnęłam się jak najdalej mi się chciało na blogu i moim ulubionym postem okazał się ten >> klik << Podobają mi się zdjęcia które musiałam powiększyć, ponieważ wyszły rewelacyjnie, a były tak małe. Podoba mi się prostota tego posta. Dałam tam kawałek mojego pamiętnika, coś czego potrzebowałam, to dawało mi spokój i pozwalało ułożyć myśli.
Na moim blogu chciałam pomagać ludziom rozwiązywać ich problemy jednak to nie wyszło. Chciałam pisać bo bardzo to lubię, ale z dnia na dzień nie mam bladego pojęcia co ja tu robię.
Czy do kogoś dochodzę? Mam 33 obserwatorów, wiem, że wiele ludzi jak ja miało takie załamanie i najnormalniej odpuścili blogowanie i bloggera, więc nie mnie nie czytają wiem, że mam parę (dużo) obserwacji obs/obs i tak jest tylko by kogoś zdobyć i nie być wyrzutkiem z pięcioma obserwatorami na krzyż. I nikt nikogo nie czyta, może jest kilka wyjątków. Ale to akie trochę przytłaczające kiedy masz tylu obserwatorów i 3 komentarze pod postem, no człowiekowi się najnormalniej nie chce.
O właśnie znalazłam następny post nie sądziłam, że jest tak dobry :P kliknij mnie i właśnie się zorientowałam, że piszę tego posta już godzinę.
Wiecie co? W następnym poście wkleję wam cały mój rozdział na powyżej wymienionej stronie.
Pst! to mój profil tam ----> klik (:
Do następnego kochani i przepraszam, że ten post to o wszystkim i o niczym ale potrzebowałam tego.
Ja swoja pasję do pisania odkryłam dokładnie 4 miesiące temu... I tak zaczęłam pisać swoje fanfiction... NIE PRZESTWAJ PISAC BO UWAZAM ZE TWOJ BLOG JEST APRAWDE ŚWIETNY!!! Ja też czasami mam taką blokadę że nie chcę mi się nic - po prostu nic pisać, ale jakoś to przetrzymuje spędzając czas na " motywacjach ". Co do obs za obs, znam ten ból, nienawidzę tego bo nigdy nie wiesz czy twój czytalenik czyta to bo chce czy dla komentarzy, wyświetleń itp...
OdpowiedzUsuńTrzymam kcuki :)
http://nikasstyle.blogspot.com