DAY ROUTINE

No więc, słucham świątecznych piosenek i 1D, koty zawracają mi głowę (z pokoju aby wyjść i na odwrót) mamy 7:42 i od 6:00 nie śpię... Więc postanowiłam, ze trochę wam powiem co u mnie.
Pokłóciłam się z moją mamą wiec laptopa biorę przemytem rano :P I mówię, ze potrzebuję go do lekcji :) Szkoła, szkoła i szkoła... Mój ostatni tydzień był tak.... Zajęty? W kalendarzu było od CHOLERY kolorów!!! I zaraz będzie, niestety, tak samo, bo znów zapowiedzieli nam sprawdziany i mam za 2 tyg, mapkę ameryki :( Więc trzeba to wkuć na pamięć... Dni robią się coraz zimniejsze, a ta czarna dupa za oknem... Wstaję i myślę "eeee... to chyba jakaś 4 rano...." Chciałabym. Jak mam lekcje do 8 godz to wracam do domu razem z zachodem słońca, a z domu wychodzę o jego wschodzie (albo lepiej).
No dobra zastanawiałam się jakiego posta napisać od kilku dni i wpadłam na pomysł mojej rutyny.
Przy okazji wam się bardziej usprawiedliwię.



GDZIEŚ POMIĘDZY PONIEDZIAŁKIEM A PIĄTKIEM

Budzę się o 6:00 i z łóżka wyskakuję jak poparzona, tylko po chorobie miałam problem z ruszeniem musiał przyjść mój kot <3 Robię śniadanie do szkoły i te pierwsze, ubieram się coś porobię w internecie i o 6:57 wychodzę z domu na autobus. O 7:20 jestem w szkole i zaczynają przychodzić moje przyjaciółki, witamy się jak zawsze buziakiem w policzek i idziemy przebrane pod klasę albo do klasy (chyba że mamy w-f wtedy przebieramy się razem z dzwonkiem na lekcje :P ) I to zależy jaki dzień akurat mam w poniedziałki i piątki mam tylko 6 lekcji i zaraz autobus, więc w domu jestem bardzo wcześnie a reszta po 8 lekcjach i też zaraz mam autobus i o 15:40. Po powrocie rzucam plecak i robię listę tego co muszę zrobić,potem jem obiad albo odrabiam lekcje w między czasie słucham muzyki, lub uczę się do sprawdzianu lub kartkówki i nie wiem jak to robię ale o 17 potrafię być w piżamie gotowa do spania tylko wtedy dowiaduję się, że jest 17... więc czekam do 20 bo to moja godzina, a i tak spać chodzę o 21 jednak nawet tego nie zauważam. Dodatkowo ostatnio mam KOSZMARNE problemy ze spaniem!!! Na przykład dziś: budziłam się z 10 razy i było mi mega niewygodnie! I rano wszystko mnie bolało. I muszę sobie kupić taką długą wypchaną poduszkę bo przytulam się do mojej i tak już tylko mogę pójść spać jak bym kogoś przytulała.

No i tak wygląda mój dzień... Przechodzę na jakiś dziwny tryb... o 17 pójść spać...


Jaka jest wasza rutyna, czy ta ciemność za oknem wpływa na wasz humor?
xoxo
A.

Komentarze

  1. Ciemność za oknem nie zawsze wpływa na mój humor, a jeśli mam zły pomaga mi muzyka ( w tym wypadku również 1D). Fajna rutyna, bardziej wesoła niż moja :). Sczerze mówiąc własnie moja rutyna zależy od pogody, bo jak świeci słońce, świat wygląda zupełnie inaczej... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, sporo masz tych lekcji~ Awh, współczuję! Wiem jaki to ból, bo mam bardzo podobnie. ;__;
    Ale patrz! Nie ma tego złego co by ja dobre nie wyszło! Z tego co napisałaś to w szkole spotykasz się z przyjaciółkami. Więc widzisz, im więcej godzin spędzonych z nimi tym weselej. :D To pewnie Ci nieco wynagradza te męczące dni. ;)
    Natomiast co do mojej rutyny... Meh, lubię jak jest ciemno. :3 Chociaz w sumie jest mi obojętne jaka jest pogoda, bo i tak nie przepadam za wychodzeniem na dwór. Wolę siedzieć zabunkrowana w pokoju i oglądać seriale lub czytać książki *o* Chociaż ostatnio przerzuciłam się bardziej na to pierwsze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za ta rutyna, ale nic nie moge zrobic. Ledwo się wyrabiam ze swoimi obowiązkami :/

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie nienawidzę rutyny ;/
    Przez to że jest tak wcześnie ciemno, o 16-17 chce mi się spać .
    Problem w tym że o tej godzinie jeszcze nie odrabiam pracy domowej więc nie moge iść spać ;-;

    Poklikasz w linki z dressgal? Liczę na szczere kliki :)
    http://kari-blogg-kari.blogspot.com/2015/11/bornprettystore-dressgal.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga