Why now?!
INFORMACJA
Niestety zepsuł mi się laptop (nie wiem dokładnie co) jest w serwisie i nie wiem kiedy do mnie wróci... miałam zrobić sesję zdjęciową, a potem potrzeba zrobić obróbkę zdjęć...
Aktualnie piszę na firmowym laptopie mojego taty, który nie jest... Pierwszej jakości. Postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy aby te zdjęcia się ukazały (w "dobrej formie").
A skoro napisałam informację mogę napisać to co chciałam.
"Why now?!" to tytuł dzisiejszego posta. I dziś pogadam z wami o takich różnych rzeczach które dzieją się na co dzień w nieodpowiednich chwilach.
Dajmy na przykład mojego laptopa. Akurat teraz kiedy mam tyle roboty kiedy postanowiłam "pójdę i zrobię zdjęcia", nie musiało się zepsuć! Oczywiście wkurzamy się na świat - ogólnie na wszystko, bo co? Bo się stało. Kompletnie zapominamy jakie korzyści z tego mamy!
Dajmy mojego laptopa (no mojego i mamy) :
- nie siedzę ciągle na facebook'u i innych portalach społecznościowych
- nie jestem "no live'em" (tak to się chyba pisze :P )
- mogę robić wiele ciekawszych rzeczy: przeczytać książkę, poćwiczyć albo medytować!
- jeśli byłabym uzależniona (a nie byłam) to jeszcze lepiej. To prawda, że mamy jeszcze telefony, ale mój jest zepsuty. Ironia losu...
- Więcej czasu spędzam z rodziną
- Mogę rozwijać umiejętności
- mogę próbować nowych rzeczy jak... Gotowanie :)
- pomyśleć: nad życiem, jego sensem, o przyszłości itp.
I w sumie czasem żałuję, że nie mam laptopa za to wiem, że są tego plusy! Nie wściekam się na świat! Oczywiście jeśli mamy zły dzień, my dziewczyny mamy te dni i jesteśmy u kresu naszej psychiki, każdy tak ma. Ale zatrzymajmy się. Usiądźmy w pokoju, w ciszy. I po oddychajmy. Zastanówmy się po co nam te nerwy.
To NIE KONIEC ŚWIATA!!!
Całusy
A.
Ja się denerwuję na prawie wszystkie rzeczy, ale czasem bardziej one mnie śmieszą niż irytują xd
OdpowiedzUsuńhttp://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/