DREAMS





Jaki jest wasz najdziwniejszy sen? Sen który pamiętacie z dzieciństwa, który wydarzył się dziś w nocy.
Macie takie dziwne sny?


Mój najdziwniejszy sen był po tym jak obejrzałam 2 Harrego Pottera. 

Miałam wtedy... 6 lat... Dobra śniło mi się:

"Rodzice o jakiejś 21 wysłali mnie do osiedlowego sklepu po bułki. Weszłam do domu i krzyczę
- Mamusiu już jestem!!! - ale nie usłyszałam żadnej odpowiedzi, a jedyne światło to były lampki w kuchni...
- Mamuś... - i w tym momencie wychodzi Zgredek! I te wielkie pająki! A Zgredków przybywa! Moja mama była związana w sypialni, a tata w dużym pokoju (salonie) uciekłam tam i schowałam się za drzwiami sądząc, że mnie nie znajdą... Jednak drzwi się odchyliły i zobaczyłam te wielkie straszne oczy!"
I się obudziłam z krzykiem i cała spocona! To koszmar mojego życia!



Drugi sen miałam dziś... Bardzo dziwny sen i też straszny... (przynajmniej dla mnie!)

"Idę sobie spokojnie trochę wkurzona, potrzebowałam spokoju. Dziwnie dużo ludzi było ale co tam...
Nagle jakoś spojrzałam w górę... 
- Widziałam orła cień-  pomyślałam z ironią. Chwilę potem spojrzałam znów to nie był orzeł... Orzeł w Warszawie?! Zaraz ludzie zaczęli krzyczeć i piszczeć i uciekać. Biegłam prosto przed siebie wbiegłam na teren jakiegoś parku i może 30/40 osób ze mną. Wszyscy wchodzili na drzewa z gęstymi koronami też chciałam chciałam się ukryć ale nie potrafiłam dlatego ukryłam się pod nimi (drzewa były małe kucając dotykałam głową korony, a i tak w "środku było z 15 osób). Dobiegły do mnie moje 2 znajome (albo nawet 3) jakiś chłopak i pani. Najdziwniejsze, że mimo niebezpieczeństwa byłam bardzo spokojna... Powiedziałam co mamy robić: żadnych ruchów i oddychamy płyciutko.Akurat tu gdzie wy się ukryliśmy wylądował ten... Stwór. Zjadł z piątkę ludzi... i nagle jego głowa znalazła się tuż przy nas.
- A może ty? - spojrzał się na moją znajomą M. Głos był złowieszczy i piskliwy, że szkło mogło by pęknąć...
- Nie... - powiedziała M.
- N - i - e -wydukała D.
- A może jednak? - 
- Nie - M leżała blada jak śnieg
- SŁUCHAM? 
- Zostaw ją! - krzyknęłam 
- A ty?
- Eee... Nie dzięki. - powiedziałam bez przerwy bez chwili zastanowienia
- Chodź - i ją zabrał...
D i ja płakałyśmy i nagle wyszłam z kryjówki i zaczął się musical. Zaczęłam śpiewać aby ktoś wyszedł aby ona przeżyła, że nie mogłam jej uratować. I muzyka tak zaczęła brzmieć jakby M już nie żyła. Poszłam w stronę naszej kryjówki i zobaczyłam, że jeszcze żyje ale tylko chwilę muzyka zagrała i zamarła a M już nie było... Straciłam grunt pod nogami i potwór odleciał wszyscy powychodzili, a ja wciąż leżałam i płakałam."
Obudziłam się i pierwsza myśl muszę do niej napisać aby sprawdzić czy żyje! Ale usiadłam do laptopa włączyłam Facebook'a i do niej nie napisałam, ponieważ czułam, że nic jej się nie stało.


Macie też takie dziwne sny? Piszcie w komentarzach fajnie będzie wiedzieć, że nie jestem sama.


Komentarze

  1. Jej, uwielbiam czytać o cudzych snach. Zapraszam do mnie http://chudszej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. niezły ten twój sen :0... Ja jakoś nie pamietam swoich strasznych snów, ale od kilku dni śnią mi się dziwne , (jakby) o tym samym i dające do myślenia. Lubię śnić, ale gdy się budzisz, dręczą cię myśli o tym śnie i nie mozesz się od nich oderwać... Ja się boję właśnie tego. Np przyśni ci sie śmierć kogoś bliskiego, osoby którą kochasz. I przez cały dzień nie możesz się skupić DOSŁOWNIE na niczym bo zadajesz sobie w kółko to pytanie '' Co by było gdyby ona faktycznie umarła??''. Sny to piękna rzecz, ale również straszna np tak, jak było w twoim przypadku ;)
    Pozdro xxx

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga