Back to school #1
Jak przetrwać szkołę?
Szczerze to nie jest trudne!
Każdy z nas ( a przynajmniej większość) na słowo szkoła przychodzi myśl "jak ja jej nienawidzę". Spoko też tak mam ;)
Budzicie się rano z budzikiem i jedyne to myślicie o tym by pospać do 10. Yhym.
Jak sprawić aby wstawanie nie było kłopotem i nie robić "Running late routine"?
Aby rok szkolny był szczęśliwszy?
Aby nauka była przyjemna?
Dowiesz się w mojej serii "BACK TO SCHOOL" i w tym poście!
Szczerze to nie jest trudne!
Każdy z nas ( a przynajmniej większość) na słowo szkoła przychodzi myśl "jak ja jej nienawidzę". Spoko też tak mam ;)
Budzicie się rano z budzikiem i jedyne to myślicie o tym by pospać do 10. Yhym.
Jak sprawić aby wstawanie nie było kłopotem i nie robić "Running late routine"?
Aby rok szkolny był szczęśliwszy?
Aby nauka była przyjemna?
Dowiesz się w mojej serii "BACK TO SCHOOL" i w tym poście!
Życzę miłego czytania!
Wyobraź sobie piękny jesienny poranek. Siebie w łóżku, cieplutkim łóżku. Budzisz się i patrzysz na telefon... Masz 20 minut na wyjście z domu! Challenge? JA potrzebuję godziny! A 20 minut?!
Jak to się kończy? No... Słabo.
Masz tak? oto sposoby aby tego uniknąć!
RANO
- Masz tak,że spędzasz mnóstwo czasu przed szafą? -Wieczorem przygotuj sobie strój na rano, zostaw w wygodnym miejscu albo w szafie.
- Dzwoni budzik, a ty marzysz o tym by dalej spać? Są na to dwa SPRAWDZONE sposoby: -ustawiaj kilka budzików. Ja mam jeden o 6:00, a drugi o 6:20 w między czasie o 6:10 -przestaw się! Co? Już tłumaczę. Kładziesz się spać o... 23 i rano masz problem, prawda? Czas na zmianę! Kładź się spać o 21:30 (najpóźniej 22), a rano unikniesz "pięciominutowych drzemek" (Ja potrafiłam iść spać o 20)
- Nie masz problemu z cerą, a i tak się malujesz? Zapomnij o tym! Wiem czasem mamy pryszcze i jak robi się ciepło, pocimy się i świecimy jak diamenty... Też tak mam, ale wystarczy korektor i od czasu do czasu puder (rzęsy możesz sobie odpuścić)
- W pośpiechu szukasz książek, gumki, zeszytu, a nawet plecaka?! -Kochana zrób tą czynność dzień wcześniej, po nauce lub przed spaniem. Rano dla pewności możesz sprawdzić czy wszystko masz.
- Śniadanie- najważniejszy posiłek dnia. Jeśli nie jesteś głodna wypij szklankę wody lub soku może zgłodniejesz.
- Drugie śniadanie. Hmmm... -Picie przygotuj wieczorem i włóż do lodówki. Rano nie zapomnij zabrać! Postaraj się pić wodę, a nie np. tymbarki- po nich więcej sikasz i nagle picia nie ma, bo słodkie i wszystko wypiłaś.
POPOŁUDNIE
(w szkole)
- Bądź pozytywnie nastawiona! Pamiętaj, ze to twoje czyny wpływają na twój dzień i samopoczucie. Na przykład dostałaś 2 ze sprawdzianu i jesteś zdziwiona, bo poświęciłaś na to tylko jeden wieczór i nie uczyłaś się systematycznie.
- SYSTEMATYKA! Wiem czasem szkoła daje popalić i w domu nie mamy siły, ale zrób to! Zepnij pośladki i powtórz chociaż ostatnią lekcję, proszę. Zrób to dla siebie.
- Czasem bywa tak, że macie PRZEpyszne śniadanie i nagle nie macie nic, a pod koniec lekcji jesteście głodni... Nauczka: noś parę groszy przy sobie.
POPOŁUDNIE
(w domu)
- Alisha podała jeden super "trik". Jak piszecie wypracowanie lub inną pracę pisemną lub robicie pracę domową. Wydzielcie sobie: jedna strona/ cała matematyka ---> jeden filmik na YouTube'ie.
- Nie wiem jak wy ale ja gdy wrócę do domu myślę tylko o internecie. Tylko potem okazuje, się że jest 18, a ja mam lekcje do zrobienia... -siedź na kilku stronach NARAZ -Daj sobie określony czas od 15 do 17 mam czas na komputer, a potem lekcje. -po powrocie do usiądź do lekcji zrób je, a potem jeśli nie możesz usiąść do laptopa obejrzyj film (pamiętaj o godzinie spania!)
Mam nadzieję, że wam pomogłam! Już niedługo następny post z serii BACK TO SCHOOL!
CAŁUSY
A.



Dziewczyno...w wakacje o szkole piszesz, haha? Nie no, a tak na serio to bardzo fajny post. Mnie dotyczą wszystkie poranne punkty, które wypisałaś i jakoś muszę te problemy zlikwidowac..a teraz cieszę się wakacjami (piękny deszcz za oknem xd)
OdpowiedzUsuńCiekawy blog, obserwuje :)
Zapraszam do mnie :)
Moj blog~KLIK ^^
u mnie od września zacznie się szkoła od godziny 11 do godz. 19, więc już wyobrażam sobie tą męczarnie. Chyba w takim rodzaju nauki nie znajdę pozytywnej strony ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie
http://beiiser.blogspot.com